Polska marka Bodymaps postanowiła stworzyć najlepsze kostiumy kąpielowe na świecie

Staż u Marca Jacobsa, świetne kampanie z Zuzą Krajewską za obiektywem, ekologiczne materiały i fantastyczne konstrukcje. "Uważamy, że komfort jest kluczem do udanych wakacji" – mówią Ewa i Ada stojące za Bodymaps.
.get_the_title().

Drogie Bodymaps, nawet jeśli w Polsce latem miałoby być słonecznie przez tylko jeden dzień, a woda w Bałtyku sięgałaby 10 stopni – chcemy mieć wszystkie wasze stroje. Swoją nową kampanią przekonaliście nas, że to najwygodniejszy outfit do robienia wszystkiego, czego tylko dusza zapragnie!

Można w nich wieszać firanki, uprawiać jogę albo spać w swoim łóżku jak rozgwiazda.

Bez obaw, że coś nam się wymsknie spod tego stroju, a na dole odsłoni zbyt wiele. To nie są stroje, w których można tylko leżeć i pachnieć. Tu świetny, ponadczasowym design idzie w parze z funkcjonalnością.  Inspiracją do powstania najnowszej kampanii była amerykańska plaża Muscle Beach, na której od prawie stulecia sportowcy prezentują swoje akrobatyczne możliwości, mając na sobie właśnie kostiumy kąpielowe. Jest w tym jakaś nuta szaleństwa, którą Bodymaps przemyca do swojej tegorocznej kolekcji.

Bodymaps doskonale wie, że ma nam do zaoferowania świetny produkt. W innym wypadku marka poszłaby w klasyk – kampanię na niebiańskiej plaży. Tymczasem Bodymaps zaprasza nas do oldskulowej sali gimnastycznej. Pokolenie millenialsów, które pamięta ją ze swoich lekcji WF-u, wie, że to nie jest najbardziej wykwintne miejsce na świecie.

Bodymaps ma jednak w ręku wszystko, co jest potrzebne do tego, żebyśmy natychmiast i bezgranicznie zakochali się w ich strojach. Mamy tutaj bowiem genialne projekty, Zuzę Krajewską za obiektywem i niesamowite, charyzmatyczne modelki – Anghelikę Murzalievą, Angelikę Kowalewską i Annę Kozłowską. Z tego połączenia wychodzi świetna kampania, będąca ukłonem w stronę możliwości kobiecego ciała. Stylizacjami i produkcją sesji zajął się Robert Kiełb, a o makijaż i włosy zadbała Kama Jankowska.

Z palety kolorystycznej można wybrać cynamonowy brąz i ceglasty pomarańcz, albo odważne, mocne kolory nawiązujące do mody przełomu lat 70. i 80. – połyskujący szmaragd, głębokie indygo, szalony pomarańcz.

Wśród fasonów znajdziemy jednoczęściowe klasyki Bodymaps z charakterystycznym krzyżem na plecach. Premierowo pojawią się też 2 perełki: klasyczny kopertowy kostium Bonnie oraz głęboko wycięty w literę V jednowarstwowy kostium Tina. A już w połowie czerwca dołączą do nich nowości dwuczęściowe, w dwóch liniach kolorystycznych – klasycznej czerwieni i w zaskakująco pięknym połączeniu żakardu w odcieniach złota, fioletu, bieli i granatu oraz szylkretowego wykończenia.

F5: Kto stoi za marką Bodymaps? I jak to się zaczęło?
Ewa: Pięć lat temu skończyłam studia na Katedrze Mody na Wzornictwie ASP w Warszawie. Jeszcze na studiach zrobiłam staż w studiu Marca Jacobsa w Nowym Jorku, więc wyobrażałam sobie, że dzień po skończeniu studiów pakuję walizki i jadę do Stanów robić kolejne staże, a potem szukać pracy. Ale jak to w życiu bywa – zakochałam się i zostałam w Warszawie. Postanowiłam iść na swoje. Pomysł tworzenia kostiumów kąpielowych siedział mi w głowie od bardzo dawna i był naturalnym wyborem. Była to wtedy też nisza – z małych polskich marek istniała chyba tylko jedna. Postanowiłam pójść w kierunku, który cztery lata temu wydawał się dużo mniej oczywisty niż dziś – retro. Pierwsza kolekcja to były wzory inspirowane vintage, wprowadziliśmy też wysokie majtki. Okazało się, że ten pomysł się sprawdza. Później zaczęłam eksperymentować z krojami jednoczęściowymi, powstały nasze flagowe modele z krzyżami na plecach. Przez dwa lata Bodymaps działało z naszego mieszkania, najpierw na Powiślu, później na Mokotowie. Dziewczyny coraz częściej przychodziły mierzyć kostiumy w naszym salonie, więc zaczęłam szukać miejsca dla Bodymaps. Tak powstał nasz sklep przy ul. Wiktorskiej 21 w Warszawie, który mimo mini rozmiaru jest też naszą główną kwaterą. Niedługo po otwarciu do teamu dołączyła Adrianna, z którą od dwóch lat dzielimy większość zadań. Za Bodymapsem stoimy więc w tym momencie my dwie.

Dla kogo są Wasze kostiumy?

Ada: Przede wszystkim dla dziewczyn, które na wakacjach cenią sobie wygodę i są fankami klasycznych krojów z nutą retro.

Nasze klientki to zarówno studentki, młode mamy, jak i dojrzałe kobiety. Kostium Bodymaps nosi nawet babcia Ewy, założycielki marki.

Często córki przychodzą do nas z mamami i wybierają razem, a potem polecają dalej. Poczta pantoflowa zapewniła nam niesamowitą promocję.

Jak powstają wasze kostiumy? Pytamy, bo świetnie leżą na różnych sylwetkach, wręcz je modelują…

Pierwszy krok to jakościowe dzianiny. Duża część naszych kostiumów powstaje z econylu, który pochodzi m.in. z recyclingu starych sieci rybackich, a przy tym ma super właściwości. Oprócz tego specjalnie na nasze zamówienie w Polsce powstają dzianiny żakardowe, które sprzyjają modelowaniu sylwetki. Dużą rolę odgrywa też odpowiednia podszewka. Uważamy, że komfort jest kluczem do udanych wakacji – dlatego bardzo dbamy o kroje. Codziennie w naszym sklepie na Starym Mokotowie spotykamy wiele kobiet, a każda z nich ma zupełnie inne proporcje i oczekiwania. Wyzwanie polega na tym, żeby znaleźć sposób, żeby zarówno duże, jak i małe biusty, wąskie i szerokie biodra, krótkie i długie tułowia czuły się w kostiumie kąpielowym komfortowo i fajnie wyglądały. Non stop zbieramy feedback i to jest w naszej opinii największy sekret powstawania dobrych kostiumów.

Jakie macie plany na przyszłość? Widziałyśmy wasze ubrania, opowiedzcie o tym?

Chcemy rosnąć organicznie. Bodymaps nadal ma skupiać się na strojach kąpielowych – to nasza specjalizacja. Będziemy na pewno rozszerzać ofertę o nowe produkty związane z kostiumami – do tej pory wprowadziłyśmy szlafrokowe sukienki i koszyki vintage. Równolegle zaczęłyśmy zupełnie nowy projekt – młodszą siostrę Bodymaps – pod tajemniczą nazwą Drapella. Skupia się na ekstrawaganckich sukienkach inspirowanych diwami lat 60., 70. i 80. Działamy estetycznie w duchu more is more, a produkcyjnie w duchu ASAP – czyli as susatinable as possiblie. Zapraszamy na Instagram @drapella.love i www.drapella.love

Stroje kąpielowe Bodymaps możecie kupić tutaj.

Zdjęcia użyte w tekście: mat.prasowe
Tekst: Kinga Dembińska

Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook