The Shoemaker. Szewc na miarę swoich czasów

„Szewc to zawód, który w Polsce wymiera” – tak mówi Michał Wojewodzic, założyciel, projektant i wykonawca marki The Shoemaker. Szkoda, bo patrząc na jego projekty, powraca wiara w prawdziwe, artystyczne rzemiosło.
.get_the_title().

Michał to szewc, który działa w Krakowie. Dziś mówi, że kilka lat wcześniej nigdy by nie pomyślał, że będzie robił buty. Na szczęście na jego drodze stanął pan Robert, przyjaciel taty, który do dzisiaj jest jego mistrzem. Nauczył Michała rzemiosła, podstaw, pokazał narzędzia i dał przepis na prostą parę butów. Później wszystko potoczyło się swoim życiem, bo Michał prostych butów nie tworzy. Jego projekty to małe dzieła sztuki.

Buty od Wojewodzica to gratka dla każdego, kto kocha dobry design, ręczną robotę oraz spersonalizowany projekt. Tutaj każda para butów jest inna, bo tworzona jest za pomocą rąk, a te w przeciwieństwie do maszyn nigdy nie wykonują dwóch takich samych projektów.

Buty różnią się jednak dodatkami i wykończeniem, które może zawierać dowolne akcesoria wybrane przez klienta lub wyselekcjonowane przez wyobraźnię Michała.

Wojewodzic nauczył się także sztuki tatuażu i dziś daje możliwość spersonalizowania butów właśnie za pomocą trwałego tuszu na ich skórze. Niektóre modele mają także opcje wymiany pojedynczych akcesoriów i tworzenia nieco odmiennego charakteru buta w zależności od nastroju i potrzeby.

Najnowsza kolekcja Michała Wojewodzica nosi nazwę Sneek i nieco różni się od wcześniejszych projektów krakowskiego szewca. Jak mówi projektant, w kolekcji Sneek chciał połączyć rękodzieło z najnowszymi technologiami obuwniczymi.

Kolekcja została wykonana w podkrakowskiej manufakturze, dzięki czemu czas realizacji oraz cena są bardziej przystępne dla klientów.

To dobra wiadomość, bo na w pełni ręcznie wykonywane buty trzeba czekać nawet do dwóch miesięcy. Kolekcja Sneek to bardziej uniwersalne fasony butów, inspirowane modelem sneakersów, w których jednak nie brakuje charakterystycznego wykończenia i wyjątkowych dodatków doczepianych na magnesy. Bez nich przecież trudno byłoby rozpoznać artystyczne dzieła Wojewodzica.

Tekst: Malwa Wawrzynek
Zdjęcia: The Shoemaker

Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook