Najpiękniejsze retro plecaki do szkoły od Jeune Premier. Będziecie ich zazdrościć swoim dzieciakom!

One wam jednak ich nie pożyczą nawet na chwilę. Są im potrzebne do zdobywania wiedzy i świata!
.get_the_title().

Zdajemy sobie sprawę, że dzieci na hasło „retro” niekoniecznie krzykną „HURA!!!”. We współczesnym świecie, gdzie na wyciągnięcie ręki jest ogrom produktów, najmłodsi raczej gonią za tym co nowe i popularne. Za tym, czym bombarduje je zewsząd popkultura i nastoletni inflencerzy na swoich filmikach Back to school. Za tym, co mają wszyscy, bo tylko wtedy będą czuli się pełnoprawnymi członkami swojej grupy. Dlatego warto pokazać im, że tak być nie musi, bo świat ma im do zaoferowania dużo, dużo więcej!

A ich wartości w żaden sposób nie określają posiadane przedmioty. One powinny być narzędziem do rozwijania pasji, poznawania świata i odkrywania swojej osobowości.

I tak jest w przypadku plecaków marki Jeune Premier. Ich twórcy – małżeństwo Hélène Fransen i Bruno Piers zamknęli w nich bowiem nie tylko funkcjonalność, opatrzoną świetnym, nietuzinkowym designem, ale i magię. Bo taki właśnie jest świat dziecka – ciekawy, nieprzewidywalny i magiczny, gdzie już podczas drogi do szkoły patyk może stać się czarodziejskim mieczem, a park – tajemniczym ogrodem.

Ich codzienne akcesorium – plecak, musi im dzielnie towarzyszyć w takich sytuacjach: być na tyle lekkim i wygodnym, by umożliwić zabawę i na tyle wytrzymałym, żeby ją przetrwać, kiedy to poznawania świata będzie pełne dzikich przygód i eksperymentów.

Ta magia pochodzi z dwóch źródeł. Po pierwsze była inspiracją dla pary przy tworzeniu produktów.

Chociażby dodanie do niektórych modeli marki elementu w postaci dużego kompasu, to zaproszenie dzieci do bajkowego świata, w którym wszystko jest możliwe, a zabawa nie ma żadnych reguł i granic.

Tak jak w bajce o dziesiątce przyjaciół mieszkającej w magicznej rezydencji, na którą zostało rzucone zaklęcie. Od tej pory wszystkie ich myśli stawały się jawą, więc wokół roiło się od jednorożców, wróżek, czy wikingów ruszających do walki. A gdy gubiły się w tym nierealnym świecie – kompas zawsze wskazywał im drogę.

Drugie źródło tej magii jest zaklęte w słowach Johanna Wolfganga von Goethe:

„Magią jest wiara w siebie – jeśli potrafisz to zrobić, możesz uczynić wszystko”.

Plecaki i tornistry marki Jeune Premier mogą pomóc w tym, że w życiu waszych dzieci zadzieje się właśnie taka magia. Produkty są gustowne, ekskluzywne – całkowicie nietuzinkowe w porównaniu z obecną ofertę przyborów do szkoły dostępną na rynku. Dzięki temu w subtelny sposób inspirują dzieciaki do bycia sobą, do odkrywania swej indywidualności i umiejętności noszenia jej z dumą.

Dają też pretekst do rozmowy z waszymi pociechami o tym, że nie muszą mieć plecaka z superbohaterem czy bajkową postacią – sami mogą się nimi stać! To jak podszeptywanie, by nie usiłowały za wszelką cenę podążać za tłumem, by nie starały się wtopić, by żyły swoimi pasjami, radośnie, otwarcie pamiętając, że tu i teraz jest początek ich przyszłości.

Produkty marki nie są przekombinowane, co gwarantuje ich ponadczasowość. Tak naprawdę im bardziej bajerancki produkt, tym szybciej może się znudzić swoimi wszystkimi ficzerami czy krzykliwym wzorem. Wyjątkowe dodatki mają sens tylko wtedy, kiedy dziecko faktycznie będzie mogło i chciało z nich skorzystać.

Tak jest chociażby z jednym z flagowych produktów marki – plecaka z wielkim kompasem. To taka lekcja geografii w terenie, choć wasze dziecko w ogóle nie będzie tego tak postrzegać. Dla niego będzie to zaproszenie do przygody i eksplorowania świata.

Tajemnicę fenomenu marki Jeune Premier można znaleźć w jej początkach. Idea jej produktów nie powstała na przydługim brainstromingu w wielkiej firmie, gdzie na planszy po odhaczeniu kolejnych punktów: świecących kółek, motywów z najnowszych produkcji filmowych czy „nośnych” haseł typu „Too cool for school” nie zostało nic nowego. Trzeba było więc się posiłkować czymś w starym klimacie. Nic z tych rzeczy! Pierwszy plecak powstał na stole kuchennym w domu Hélène Fransen i Bruno Piers. Stworzyli go dla swojego syna.

I chyba nie może być lepszej reklamy marki, bo każdy rodzic chce przecież dla swego dziecka tego, co najlepsze.

Jaka musi za tym stać miłość, ale i pewność, że są w stanie stworzyć dziecku produkt, jakiego nie znaleźli na rynku, a który będzie idealny – piękny, funkcjonalny, pomagający odkryć i wyrazić swoją osobowość. Chęć doskonalenia swoich wyrobów, ale i przekonanie, że warto to robić, bo to jest prawdziwe, bez ściemy, wartościowe, sprawiła, że państwo Piers postanowili się oddać swojej pasji, czy raczej misji, w 100 procentach. Zaryzykowali, rezygując z prac prawnika i farmaceutki.

I chwała im za to, bo dziś ich produkty rocznie wybiera około 120 tysięcy rodziców i dzieci. A sprzedaż odbywa się w sieci punktów na całym świecie, w tak prestiżowych miejscach jak Galeries Lafayette w Paryżu i Dubaju.

Produkty Jeune Premier są do kupienia TUTAJ.

Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook