STYLEWATCH La Familia: Rodzina 2+3

W naszym projekcie STYLEWATCH zaglądamy do domów trzech polskich rodzin, aby sprawdzić, czym się otaczają, z czego korzystają, jak wygląda ich codzienność. Każda inna, każda w innym modelu, każda pełna ciepła.
STYLEWATCH ...czyli co nam się podoba, co polecamy i promujemy
.get_the_title().

STYLEWATCH to rubryka, w której polecamy dobre i sprawdzone produkty. Tym razem, ponieważ nadchodzący numer F5 poświęciliśmy w całości rodzinie, zajrzeliśmy do domów trzech polskich rodzin, w trzech różnych formatach, aby porozmawiać, sprawdzić, czym się otaczają, z czego korzystają, jak wygląda ich codzienność oraz sprawdzić jak nasze redakcyjne wybory sprawdzą się w przestrzeni domowej bohaterów naszej sesji. Niezależnie od modelu, wszędzie, gdzie byliśmy, czuliśmy ciepło domowego ogniska – widać było uczucia i silne więzi. Samotny rodzic okazuje się mniej samotny, niż nam się wydawało, a jego grupa wsparcia jest tak liczna, że właściwie określenie samotny jest mocno nie na miejscu. Rodzina z trójką dzieci miała nie mieć ich wcale, a ta bez dzieci nie potrzebuje ich, żeby czuć się w pełni rodziną.

Przed Wami dom Agaty i Jacka oraz trójki ich dzieci, Róży, Maliny i Lwa. Agata długo myślała, że bycie mamą nie jest dla niej, dziś ma trójkę dzieci. O tym dlaczego poczucie humoru ratuje w domu pełnym dzieci przeczytacie w wywiadzie z naszymi bohaterami.

stylewatch la familia

F5: Czym dla ciebie jest rodzina? 

Agata Chmielewska: Rodzina to dla mnie całe spektrum emocji, takich jak radość, ale i strach, oraz wyjątkowe uczucia, jak bezwarunkowa miłość i lojalność. Mój dom rodzinny nauczył mnie, że rodzina to przede wszystkim wsparcie.

Nie chciałaś mieć dzieci, a dziś jesteś mamą trójki. Co się zmieniło?

Agata: Presja społeczna, rodzina, ale też oczywiście biologia wymuszają na nas czasem pochopne decyzje albo takie, które faktycznie wcale nas nie uszczęśliwiają, ale zawsze wszystko może się zmienić. Tak było w moim przypadku. Przez wiele lat nie chciałam zostać mamą, nie czułam takiej potrzeby, lubiłam to, co robię i jak żyję. Generalnie rodzina to byliśmy ja i Jacek, rodzice i rodzeństwo, i tak przez pierwszych sześć lat naszego związku. Jacek od początku chciał mieć dużo dzieci. Dzieci pojawiły się później, ale już wtedy hurtowo.

Ja się cały czas śmieję, że za wcześnie zabraliśmy się za dzieci, co jest trochę ironiczne, bo kończę 40 lat, ale to właśnie teraz, przy trzecim dziecku zaczęłam w pełni doceniać macierzyństwo. Pierwszy raz karmię piersią i teraz jestem spełniona i spokojna.

Początki były względnie łatwe, bo z udziałem dziadków. Drugie podejście, czyli przyjście na świat drugiego dziecka okazało się już trudne, a sielanka, jaką widać na zdjęciach, nie zawsze taką była, a nasze dojrzewanie do roli rodziców było procesem. Trzecie dziecko, nasz syn Lew, okazało się prezentem od losu. Taka kinder-niespodzianka, która uzupełniła naszą rodzinę i wbrew pozorom poukładała. Oczywiście żyjemy w ciągłej zmianie, z dużym dodatkiem radości, ale też złości, lecz przede wszystkim w miłości. Z logistyką radzimy sobie, szukając najprostszych rozwiązań. Raz radzimy sobie lepiej, a raz gorzej. Przy trójce dzieci trzeba się pogodzić z tym, że po prostu trudno czasem coś zaplanować, a z pozoru łatwe rzeczy przestają takie być.

stylewatch la familia

Co dzieci zmieniły w waszym poukładanym życiu?

Agata: Zmieniły wszystko, ale jednocześnie sprawiły, że jesteśmy wrażliwsi, jesteśmy po prostu lepszymi ludźmi. Zaczęliśmy bardziej doceniać to, że mamy siebie w tych fajnych, ale i w trudnych sytuacjach, które pojawiają się ciągle: ciąża, poród, choroby oraz zmęczenie fizyczne i tęsknota do poprzedniej wygody. Na pewno dla małżeństwa pojawienie się dzieci jest olbrzymim wyzwaniem i w tym wszystkim tak ważne jest niezapominanie o sobie i o partnerze, nadal randkowanie. Wiele razy chciałam się wyprowadzać, hormony rządziły, nowa sytuacja zaskakiwała każdego dnia, krążyliśmy między łóżeczkami, każdego ranka budząc się w innej konfiguracji. Jacek niezmordowanie powtarzał „to minie, to stan przejściowy”. Za to po pracy to on codziennie kąpał dziewczynki, czytał i usypiał. Między Różą i Maliną jest niecałe dwa lata różnicy, czyli nagle wylądowałam z dwoma maluchami, które mają podobne potrzeby. Mała różnica wieku sprawia, że są sobie bliskie, ale jest trudna dla rodziców. Przede wszystkim wsparcie dziadków pozwoliło nam zostać sobą i być ze sobą.

stylewatch la familia

Myślicie jeszcze nad kolejnym dzieckiem?

Agata: Czwarte dziecko chętnie, gdyby było z gwarancją, że będzie takim aniołem jak Lew, że nie będzie trzeba chodzić dziewięć miesięcy w ciąży i rodzić. Mamy nawet imię, kolejny syn miałby na imię Wilk.

Jacek Chmielewski: Na Agatkę patrzę z podziwem, zwłaszcza jak potrafi uśmiechem nadrobić niedociągnięcia organizacyjne. Poczucie humoru jest niesamowicie ważne w związku, bez tego na pewno byłoby ciężko. Jestem szczęśliwy, ponieważ moje pragnienie posiadania dzieci się ziściło. Co prawda zawsze chciałem mieć czworo dzieci, ale przy trzecim zdałem sobie sprawę, że to przecież trójka jest moją szczęśliwą liczbą i przy tej pozostanę. To i tak jest wyzwanie.

Czuję się szczęściarzem: mam żonę super, cudne dzieci, dom i obiecującą firmę, nad którą ciężko pracujemy, posadziłem też drzewo, niejedno zresztą.

Czego chcieć więcej – chyba nic poza zdrowiem i wolnym czasem. Trzeba to kochać i pielęgnować!

stylewatch la familia

zdjęcia: Ewa Przedpełska
bohaterowie: Agata i Jacek Chmielewscy z dziećmi Różą, Maliną i Lwem

Poniżej przedstawiamy nasz redakcyjny wybór, który sprawdził się doskonale w warunkach domowych i pozytywnie przeszedł testy: 

Coodo, ubranka niemowlęce

Cooda to małe wielkie rzeczy dziejące się w naszym życiu każdego dnia. Misja marki to przypominanie dorosłym, aby celebrować codzienność, patrzeć uważnie i dostrzegać takie własnie małe cooda wokół nas. Ich sposób na życie to działanie w zgodzie z trzema spójnymi ze sobą wartościami – PROSTOTĄ, POZYTYWNĄ ENERGIĄ i NURTEM SLOW. Jedna z nielicznych polskich marek oferująca minimalistyczne ubranka niemowlęce, dostosowane do potrzeb dzieci i dorosłych. Łatwe w zakładaniu i cudowne w noszeniu, każdy szczegół jest tu przemyślany tak by dziecku było po prostu wygodnie i miło. Miękka bawełna organiczna i fajna paleta kolorystyczna sprawia, że Coodo daje się lubić. Zaakceptowane przez Lwa w sekundę.

stylewatch la familia

MayuMay, sukienka dziecięca

MayuMay to rodzinna pracownia tworząca jedyne w swoim rodzaju ubranka. W ich ofercie znajdziecie sukienki, spódniczki, bluzki i wiele innych, a wszystko to wykonane z wysokiej jakości tkanin. Projekty utrzymane są w stonowanej kolorystyce i minimalistycznej retro estetyce, której trudno odmówić dziewczęcego uroku. Za sprawą kameralnego procesu produkcji, projektanci MayuMay stawiają na dbałość wykonania, co gwarantuje najwyższą jakość.

stylewatch la familia

Muzpony, otulacz niemowlęcy

Polska firma z wieloletnią tradycją w obszarze designu dla dzieci. Muzpony towarzyszy rodzicom od etapu kompletowania wyprawki dla noworodka po moment, w którym ten zaczyna szkołę podstawową. Ich oferta to doskonałej jakości tekstylia, akcesoria i zabawki, a cechę wspólną stanowi łączenie piękna i designu z potrzebami zarówno rodziców, jak i maluchów. Na sesji możecie zobaczyć kolorowe poduszki oraz narzuty tej marki, urocze namioty oraz fotele dziecięce, a także wyposażenie łóżeczka niemowlęcego z drewnianą karuzelą z pozytywką, która przykuła uwagę małego Lwa. Flagowy produkt marki to dwustronny kokon, otulacz dla niemowląt, który zapewnia maluchowi poczucie bezpieczeństwa, chroni główkę dziecka podczas snu lub zabawy, tworzy własną przestrzeń dziecka zabezpieczając przed sturlaniem się z łóżka rodziców lub podczas przebierania. Można go zabrać ze sobą wszędzie.

stylewatch la familia

Yellow Meadow, szlafroki

Yellow Meadow to marka stworzona przez kobiety dla kobiet aby upiększać codzienność i towarzyszyć w magicznych momentach życia. To produkty tworzone w duchu slow fashion produkowane lokalnie. Ich pierwsza kolekcja to bambusowe szlafroki, które mają za zadanie wprowadzać w dobry nastrój każdego poranka i każdego wieczoru. Kwiatowy wzór inspirowany polską łąką został namalowany przez młodą artystkę Annę Stefańską. Yellow Meadow to marka dla kobiet silnych i niezależnych, które idąc własną drogą zachwycą się pięknem kwiatów. Szlafroki spodobały się nie tylko mamie, ale i dwóm małym dziewczynkom, które postanowiły z nich nie wychodzić podczas naszych odwiedzin w ich domu. W końcu  takim kwiecistym szlafroku najlepiej skacze się po łóżku rodziców.

stylewatch la familiaQUAX, leżaczek niemowlęcy

Założona w 2000 roku w Belgii marka Quax to połączenie innowacyjności, najwyższej jakości produktów oraz wyjątkowego designu. Przede wszystkim są to świetnie zaprojektowane przedmioty, które spełniają często wiele funkcji. Minimalistyczny styl w połączeniu z miłymi dla dziecka materiałami sprawia, że produkty marki są lubiane przez dzieci i rodziców. Podczas sesji przydał nam się leżaczek dziecięcy Relaxoon ze sklepu Muppetshop, w którym odpoczywał Lew. Produkt z gatunku 2 w 1 najpierw posłuży jako leżaczek dla niemowlaka, potem świetnie sprawdzi się jako leżak rattanowy dla starszego dziecka. Wystarczy zdjąć poduchę z pasami a rattanowy leżak wytrzyma ciężar do 30 kg.

Dubatti, elegancki wózek spacerówka

Agata z Lwem testowali elegancki i uniwersalny wózek Dubatti podczas spaceru. Dżinsowy, stonowany pojazd gwarantuje płynną jazdę niezależnie od warunków, dzięki jego innowacyjnej konstrukcji. Duże terenowe koła zapewniają płynną jazdę i dodatkowy komfort na różnych nawierzchniach i w każdych warunkach. W prosty sposób zamienia się na spacerówkę przy pomocy suwaków, posiada przestronny koszyk na zakupy, który zamyka się na magnez, dzięki czemu mamy do niego bezproblemowy dostęp. Materacyk jest wyjątkowo gruby i posiada system cyrkulacji powietrza. Dubatti, w różnych wersjach kolorystycznych znajdziecie sklepie Muppetshop.

Sprawdźcie inne nasze projekty STYLEWATCH.

Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook