kulturaF5 TREND BOOK

Miasta Prywatne: jak to się robi w Europie

W nowym numerze F5 TREND BOOK bierzemy pod lupę trend Miasta Prywatne. O drugim życiu opuszczonych fabryk, powstających przestrzeniach kreatywnych i ich wpływie na społeczność lokalną rozmawiamy z Birgittą Persson, sekretarzem generalnym Trans Europe Halles.

F5: Czym jest organizacja Trans Europe Halles?

Birgitta Persson: Trans Europe Halles (TEH) jest europejską siecią centrów kulturalnych zainicjowanych przez mieszkańców i artystów, która obecnie zrzesza 56 multidyscyplinarnych przestrzeni i 15 powiązanych organizacji w całej Europie. Jako sieć TEH zapewnia dynamiczne forum dla pomysłów, doświadczeń i ich wymiany, wspierając swoich członków i ich wspólnoty. To właśnie oni są odpowiedzialni za procesy rewitalizacyjne przestrzeni na całym kontynencie.

W jaki sposób staracie się bezpośrednio pomagać swoim członkom?

Dwa razy w roku organizujemy TEH Meetings, które odbywają się za każdym razem w innym centrum kulturalnym z naszej sieci. Te spotkania są źródłem inspiracji do odkrywania nowych przestrzeni, praktyk stosowanych przez innych, a także miejscem narodzin zupełnie nowych kolaboracji. Spotkania mają szeroką ofertę - warsztaty, seminaria, dyskusje, wykłady, współprace przy projektach, a także występy artystyczne. Zajmujemy się również przygotowywaniem projektów, które są programami mentorskimi, czy dotyczą wymiany pracowników między placówkami. Oprócz tego na bieżąco informujemy o tym, co dzieje się w całym sektorze na poziomie międzynarodowym i publikujemy raporty dotyczące takich działań.

Staramy się także promować wartość, jaką jest współpraca mieszkańców miast i artystów. Chcemy aby powstawały takie centra kulturalne, chcemy wspierać je w relacjach z inwestorami i władzami zarówno lokalnymi, jak i globalnymi.

TEH Meeting 78, Johan Centrum TEH Meeting 78, Johan Centrum
The Future Is Not What It Used To Be & TEH Meeting 77, P60 wspólnie z Melkweg Amsterdam The Future Is Not What It Used To Be & TEH Meeting 77, P60 wspólnie z Melkweg Amsterdam

Istniejecie już od ponad 30 lat. Widzicie jakieś różnice między tym, jak kiedyś podchodzono do tematu rewitalizacji, a jak odbywa się to dziś?

Trans Europe Halles powstała jako organizacja w 1983 roku, kiedy w Północno-Zachodniej Europie grupa twórców kultury połączyła siły, aby walczyć o możliwość korzystania ze starych i opuszczonych fabryk i zmienić je w przestrzenie kreatywne. To były czasy, w których polityka kulturalna nie wspierała sceny 'alternatywnej' i nie dostrzegała potencjału w renowacji industrialnych przestrzeni. Wraz z upływem czasu to się zmieniło i dziś charakter oraz architektura starej fabryki są bardzo doceniane, a działalność takiej instytucji kultury przyczynia się do rozwoju przemysłu kreatywnego, sytuacji ekonomicznej oraz atrakcyjności miasta. Dziś fakt, że dawny budynek przemysłowy czy wojskowy może uzyskać drugie życie jako kreatywna przestrzeń, która służy lokalnej wspólnocie oraz przyczynia się do poprawy jakości życia w mieście, jest powszechny.

Dlaczego rewitalizacja jest obecnie tak popularna?

Rewitalizacja jest szeroko omawianym tematem od kilku lat, w północno-zachodniej Europie była u szczytu mniej więcej 10 lat temu. Natomiast kilka tygodni temu byłam w Kijowie, tamtejsi artyści, urbaniści oraz twórcy kultury prosili o pomoc w rewitalizacji dawnych fabryk na terenie kraju, zarówno na obszarach wiejskich, jak i w dużych miastach. Szukają prywatnych inwestorów do współpracy. Kraje, które przechodzą przez zmiany zarówno ekonomiczne, jak i społeczne czy polityczne, gdzie tego typu budynki stają się przestarzałe do swoich przemysłowych zastosowań, to miejsca, w których sektor kreatywny znajduje lukę dającą możliwości rozwoju.

Od momentu, gdy dawne fabryki stały się powszechnie modne i ciekawe, przestały być tanią alternatywą dla artystów.

Które z obecnych opuszczonych przestrzeni zapewniają niskobudżetowe studia i sceny na występy grup alternatywnych? Przykłady użycia dawnych supermarketów czy biur jako właśnie takich miejsc pojawiają się coraz częściej.

Jakie jest nastawienie lokalnych władz? Są chętne pomóc, czy raczej tylko przysparzają problemów?

To bardzo się różni, zależnie od tego, gdzie jesteś. W Stavanger (Norwegia) lokalne władze ustanowiły kulturę jako priorytet w planowaniu miast. Stało się tak, gdy duży browar przeniósł się z dzielnicy portowej. To w dużym stopniu przyczyniło się do sukcesu tamtejszego Tou Scene. W wielu przypadkach lokalni politycy działają przeciwko oddolnym inicjatywom z powodu korupcji i własnych interesów. Jednak czasami jest to trudne ze względu na całkowity brak strategii i postępowej polityki związanej z kulturą.

Toue Scene w Stavanger, Norwegia Toue Scene w Stavanger, Norwegia
Festiwal Nuart, instalacja 'Panic Room' w Tou Scene,proj. TILT Festiwal Nuart, instalacja 'Panic Room' w Tou Scene,proj. TILT

Jakie korzyści lub wpływ mają centra kulturalne na lokalne społeczności?

Sam fakt, że organizacja pozarządowa albo grupa artystów może wyjść z inicjatywą i prowadzić wspólnie jakąś przestrzeń, służy jako inspiracja i narzędzie wzmocnienia pozycji lokalnych społeczności. Dając przykład, angażuje się ludzi, którzy realizując własne pomysły, wpływają na sytuację najbliższych im okolic. Ponadto wielu z naszych członków oferuje różnorodne edukacyjne programy artystyczne dla mieszkańców. Często są one kierowane szczególnie do osób z mniejszymi możliwościami. Oprócz tego dostarczają przystępne cenowo lokale dla artystów i mniejszych organizacji kulturowych. Wszystko to powoduje, że nadrzędną misją centrów kulturalnych jest przyczynianie się do zagwarantowania równości kulturowej i wolności słowa dla ludzi w ich lokalnych wspólnotach, co jest podstawowym prawem demokratycznym i ma istotne znaczenie dla integracji społecznej i zrównoważonego rozwoju.

Jeśli chcesz przeczytać więcej o trendzie Miasta Prywatne, zajrzyj do F5 TREND BOOK #14!

Rozmawiała: Karolina Pierzchała

barok