F5 Gryzie

Noma Mexico. Pop-upowa odsłona słynnej restauracji otworzyła się w... meksykańskiej dżungli

Świat oczekuje na nową odsłonę słynnej kopenhaskiej restauracji, która ma powrócić jako Noma 2.0 w stolicy Danii. Ale René Redzepi w tym czasie nie próżnuje, i ze swoim zespołem realizuje kolejną pop-upową odsłonę swojego unikatowego projektu. To Noma Mexico, która właśnie otworzyła się w... meksykańskiej dżungli.

Rosio Sanchez, niegdyś główna cukierniczka Nomy, obecnie właścicielka kopenhaskiej taquerii Hija de Sanchez i Ali Sonko, którego niedawno spektakularnie awansowano ze zmywaka na bliskiego partnera biznesowego, i oczywiście sam René Redzepi, to trzon projektu Noma Mexico. Wraz z nimi do malowniczego Tulum na meksykańskim półwyspie Jukatan na rok przenieśli się różni kucharze i osoby związane z Nomą, aby stworzyć kolejne unikatowe doświadczenie restauracyjne. To trzecia już plenerowa odsłona tego projektu – pierwszy pop-up powstał w Tokio w 2015, drugi w Sydney w kolejnym roku. Tulum to najmniej zaludnione miejsce z tych trzech, ale niezwykle atrakcyjne turystycznie i najbliższe jak dotąd geograficznie amerykańskim fanom kuchni Redzepiego. 

Po prawie roku przygotowań, które słynny szef kuchni dokumentował krok po kroku m.in. na swoim instagramie, wczoraj Noma Mexico w końcu otworzyła swoje drzwi dla gości. 

Choć jak widać na zdjęciu poniżej, nie jest to wejście, jakiego moglibyście spodziewać się po restauracji gwiazdkowego szefa kuchni.

Noma Mexico, fot. Facebook Noma Mexico, fot. Facebook

Noma Mexico zlokalizowana jest bowiem w dżungli, zaraz na jej skraju przy jednej z pięknych tulumskich plaż na tyłach hotelu La Zebra. Jej dachem jest baldachim z palm i koron ogromnych drzew, a ścianami prowizoryczne parawany z gałęzi. Tak jak przy dwóch poprzednich pop-upowych projektach, i tu niezmienna pozostaje jednak koncepcja kulinarna, którą przywiózł ze sobą René Redzepi, swoisty etos Nomy, która na pierwszym miejscu stawia ideę hiper-lokalności.

Po to właśnie cały zespół spędził tu niemal rok przed otwarciem – to nie tylko kwestia logistyki i przygotowania miejsca, to przede wszystkim czas, jaki poświęcili na poznanie tutejszych unikatowych produktów, znalezienie nowych, nieznanych smaków i stworzenie z nich wyjątkowego menu degustacyjnego. 

Noma Mexico, fot. Facebook Noma Mexico, fot. Facebook
Noma Mexico, fot. Facebook Noma Mexico, fot. Facebook

Ponad 20 kilogramowe dżakfruty, świeże owoce kakao, gigantyczne melony, nieznane w Europie gatunki ryb i owoców morza, w końcu rośliny, zioła i przyprawy specyficzne tylko dla tego regionu Meksyku, kiedyś zamieszkałego przez Majów. M.in. te rarytasy pojawiały się przez ostatnie miesiące na instagramowym profilu szefa kuchni i samej Nomy, zapowiadając smaki, jakie mogą się pojawić na talerzach Noma Mexico. Zachwytom nad ich bogatymi smakami i aromatami, nowymi teksturami i możliwościami przygotowania nie było końca.

Mądrością Redzepiego jest jednak świadomość, że jako gość w danym miejscu nie jest już kulinarną alfą i omegą i na tę okazję podjął także współpracę z Traspatio Maya, non profitową organizacją zrzeszającą 15 plemion i społeczności Majów żyjących nadal na Jukatanie.

Dzięki temu na liście składników do opracowania degustacyjnego menu pojawiły się także np. rzadkie gatunki kukurydzy, larwy dzikich pszczół (które zbiera się jedynie w fazie półksiężyca kiedy są na etapie rozwoju) czy miód 'melipona' pozyskiwany z pszczół bezżądłowych, niezwykle aromatyczny, ceniony także za swoje właściwości medyczne i wykorzystywany przez Majów w rytualnych ceremoniach religijnych. 

Pobyt Nomy na Jukatanie to także eksplorowanie tradycyjnych i nieznanych dotąd kucharzom technik przygotowywania i gotowania, co widać na filmie powyżej. Jednak jak opowiada Redzepi w wywiadzie dla CN Traveler, Noma Mexico nie będzie odtwarzać meksykańskich dań ze skandynawskim twistem. Intencją szefa kuchni jest zainspirowanie się tutejszymi smakami, metodami i kulinarnymi tradycjami i na ich bazie stworzenie oryginalnego menu na miarę swoich dwóch gwiazdek. 

Dessert! Grilled avocado and mamey seeds

Post udostępniony przez Jennifer Lee Kirk (@the_jenius)

Poniżej jedne z pierwszych zdjęć gości z otwarcia Noma Mexico, które pojawiły się na Instagramie. To przykładowe kompozycje z multi-daniowego menu degustacyjnego, którego cena wraz z napojami i dobranymi alkoholami wynosi 600 dolarów od osoby (plus 16 proc. lokalnego podatku i dodatkowe 9 proc. serwisu). Kolacja trwa ponad 2 i pół godziny, co daje cenę 4 dolarów za minutę tego wyjątkowego, kulinarnego przeżycia (przed ww. podatkiem i bez serwisu). Rezerwacje? Wszystkie stoliki na wieczorne serwisy od środy do niedzieli pomiędzy 12 kwietnia  a 28 maja, kiedy to Noma Mexico zakończy swoją pop-upową działalność, już od dawna zarezerwowane. 

  • samsung baner

Innowacyjność gwiazdkowych szefów kuchni inspiruje nie tylko fanów kulinariów na świecie, ale też marki do tworzenia coraz ciekawszych i zaawansowanych technologicznie rozwiązań. Linia Samsung Chef Collection to pierwsza kolekcja urządzeń kuchennych Samsung, stworzona przy współpracy z najlepszymi szefami kuchni. 

Samsung Club des Chefs to grono wyróżnionych gwiazdkami Michelin mistrzów kuchni z całego świata. Samsung zaprosił ich do współtworzenia urządzeń kuchennych nowej generacji, by rozbudzić pasję gotowania w każdym użytkowniku. Od momentu powołania Club des Chefs w 2013 roku zaproszeni kucharze dzielą się swoim zapałem, doświadczeniem i radami, dzięki którym Samsung tworzy coraz to lepsze produkty.

Piekarnik Samsung z linii Chef Collection Piekarnik Samsung z linii Chef Collection
  • Płyta indukcyjna Samsung z linii ChefCollection