Ten człowiek sprawi, że zaczniecie przygodę z miejskim ogrodnictwem

Sebastian Kulis to człowiek stojący za blogiem i instagramem Roślinne Porady, botanik-samouk, dzięki któremu zaczniecie przygodę z miejskim ogrodnictwem i dziką kuchnią.
.get_the_title().

Sebastian, znany jako Roślinne Porady, jest autorem popularnego bloga, książki i Instagrama o tej samej nazwie. Na Instagramie zachwyca prostymi zdjęciami roślin i zadziwiającymi, inspirującymi opisami. Czy wiecie, że warto zebrać kwiaty kasztanowca i że pochodzą one z Bałkanów? – Świetnie smakują w lemoniadach, naparach, nalewkach czy drinkach. Są słodkie w smaku – tłumaczy Sebastian.
Preparaty na ich bazie wzmacniają naczynia krwionośne, usprawniają przepływ krwi, leczą krwiaki czy żylaki i pomagają zwalczać cellulit. Możemy je suszyć w ciemnym miejscu tak, by nie zmieniały koloru – dodaje autor Roślinnych Porad. Genialne prawda?

Sebastian promuje kuchnię opartą na samodzielnie uprawianych roślinach i warzywach. Nie ważne, czy masz ogródek, balkon, czy tylko parapet, na jego blogu i Instagramie znajdziesz porady, które się sprawdzą.

Obcowanie z roślinami, dbanie o nie, zbieranie plonów, następnie wekowanie, obróbka – to wszystko ma same plusy. Świetnie wpływa na naszą dietę i psychikę, daje mnóstwo radości i wycisza w pędzącym świecie.

Sebastian dzieli się wiedzą na temat dzikich roślin, jadalnych chwastów, które znajdziemy wokół siebie, nawet na osiedlu w centrum Warszawy lub Gdańska.

Dzięki niemy spróbujecie jak smakuje pokrzywa, podagrycznik, mniszek lekarski, poznacie właściwości polskich superfoods, jak wiesiołek, oraz poznacie jesienne przysmaki, które sprawdzą się w kuchni. Zgodnie z dewizą, że „w naturze nic się nie marnuje”. Już 8 czerwca możecie się przekonać sami jak działa Sebastian na żywo, podczas warsztatów. 

F5: W maju lilak, kasztan, kwiaty pigwowca… A co zbieramy w czerwcu? 

Sebastian Kulis: W czerwcu zbieramy oczywiście truskawki, liliowce, szparagi, spady jabłek na ocet, ostatnie młode pokrzywy, rabarbar – rośnie go dużo dziko. No i liście chrzanu czy piwonie! Piwonie to łatwe w uprawie rośliny, które rosną w jednym miejscu nawet 15 lat, jednak trzeba być dla nich cierpliwym. Od posadzenia, obficie kwitną dopiero po 3-4 latach.

Płatki piwonii smakuj na surowo, dekoruj nimi ciasta, dodaj do lemoniady czy zblenduj ze śmietaną, by uzyskać różowy krem.

Najpopularniejszym przetworem piwoniowym są ucierane płatki z cukrem, podobnie jak robi się to z płatkami dzikiej róży. Korzystaj z leczniczych właściwości korzenia i płatków piwonii. Ma ona właściwości moczopędne i wpływające korzystnie na krew, jednak nie jest zalecana kobietom w ciąży.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

🌿lilak zwany bzem🌿 👌🏻zbieraj: kwiaty lilaka od końca kwietnia do końca maja. Wszystkie kolory i odmiany lilaków są jadalne. Rośliny te są mało wymagające i odporne na suszę. Po przekwitnięciu, przycina się marniejące kwiatostany, co wpływa na obfitsze kwitnienie w następnym roku. 👅smakuj: kwiatów na surowo, jednak pamiętaj, że mają dość gorzki smak, więc lepiej sprawdzą się jako dekoracja, niż główny składnik. Ich wspaniały aromat wyciągniesz dzięki fermentacji. Kwiatostany lilaków umieszcza się w słoju i wystawia na słońce. Gdy kwiaty wyblakną, suszy się je i przechowuje jak herbatę. Po takim procesie kwiaty oddają karmelowy smak, zapach i kolor. Nasiona i liście lilaka również są jadalne, choć niezbyt smaczne. 📗korzystaj: z kory, liści, kwiatów i torebek nasiennych lilaka. Wszystkie części tej rośliny zawierają syrynginę, czyli substancje wzmacniająca wątrobę. Syryngina działa na prawidłowe funkcjonowanie tego organu, co za tym idzie – na stan naszej cery. Nazywanie lilaka bzem jest niepoprawne, chociaż podobnie jak w przypadku mniszka lekarskiego (i nazywania go „mleczem”) utarło się w naszym języku. Choć lilaki i bzy (np. czarny bez, bez koralowy) to zupełnie inne rośliny, nazwa ta najprawdopodobniej wzięła się od nazwy „bez turecki”. Stosowano ją, ponieważ lilaki przybyły do nas właśnie z Turcji. 🌿 na roslinneporady.pl znajdziesz przepis, jak zrobić herbatę z lilaków (lub w zapisanych stories!) link @roslinneporady 🌿 #lilak #lilaki #lilac #bez #bzy #kwiatybzu #kwiatylilaka #kwiatyjadalne #edibleflowers #spring #flowerpower #flowers #kwiaty #rosliny #plants #fleurs #wiosna #vegan #foraging #plantpower #wildflowers #wildplants #ogrodnictwo #jedzenie #healthy

Post udostępniony przez 👨🏻‍🌾Sebastian Kulis (@roslinneporady)

Ile masz roślin? Jak zaczęła się u Ciebie miłość do roślin, botaniki, pęd do zdobywania dość unikalnej wiedzy?

Haha trudno to określić, mieszkam w Warszawie, ale ogród i dom rodzinny mam w Gdańsku, więc tu i tu mam sporo roślin, od domowych po ogrodowe i chyba ich liczba jest niepoliczalna! Od zawsze byłem blisko z Naturą, to nie tylko miłość do roślin, ale wszelkiego życia – ptaków, ssaków, owadów czy Natury samej w sobie. Jednak na temat roślin wiem chyba najwięcej, bo korzystam z nich na mnóstwo sposobów każdego dnia.

Prowadzisz warsztaty dla „morderców roślin” – uważam się za kogoś takiego, myślisz, że jest dla mnie szansa?

Ha, ha, jest szansa dla każdego! Zazwyczaj źle – niekoniecznie za mało – podlewamy rośliny lub ustawiamy je w nieodpowiednich dla nich miejscach. Po spotkaniu ze mną wszystko staje się prostsze. Nie masz ręki do roślin? Udowodnię Ci, że to bzdura – po prostu za mało wiesz o moich zielonych przyjaciołach. Na moich warsztatach można się dowiedzieć, jak prawidłowo pielęgnować rośliny, by rosły piękne i zdrowe. Podpowiem też jakie rośliny nadają się dla niemających czasu, jakie wybrać do mieszkania, jak dobrać światło, sprzęt doświetlający, jak stosować nawilżacze, domowe nawozy i opryski. Jak przesadzać i rozmnażać rośliny.

Od jakich roślin (warzyw) poleciłbyś zacząć przygodę we własnym ogródku lub na parapecie? Co jest proste w uprawie?

Najbardziej polecam warzywa liściowe takie jak sałata, roszponka, rukola, musztardowiec, szpinak, ale też groszek, fasole, cukinie, ogórki, pomidory, papryki – one naprawdę nie są trudne, jeżeli cokolwiek przeczytamy na temat ich uprawy. Zazwyczaj największym problemem w uprawie warzyw owocujących (ogórki, pomidory) może być niedobór wody lub za niska temperatura lub za dużo słońca u warzyw lisciowych, które sprawia ze gorzknieja i twardnieją.

Nie tylko uprawiasz warzywa, ale też hodujesz kury!

Tak, hoduje kury. Mam ich 5: Malwin, Sztorm, Czerczil i Malutkie – są identyczne, wiec nazywam je tak samo.

Wyhodowałem je od jajka w inkubatorze, są to wspaniałe, niedoceniane i mylnie uważane za głupie zwierzęta. Uwielbiają być drapane, głaskane, trochę pogadać…każda ma swój charakter, zachcianki i zachowania. Do tego pomagają zjadać chwasty, czy resztki, dają kompost i oczywiście najlepsze jajka na świecie!

Co to jest dzika kuchnia? I od czego radziłbyś zacząć przygodę z nią?

Dzika kuchnia to ta wykorzystująca dzikie rośliny jadalne, często nazywane chwastami. W czerwcu polecam zabrać się za kwiaty czarnego bzu – są wyborne jako syrop czy naturalnie bąbelkowy… szampan.

Co wartościowego możemy znaleźć w wielkim mieście? Jestem w stanie sobie wyobrazić, co jest w lesie, ale w Warszawie?

Spokojnie, znajdziemy tam to, co w lesie. Parki, podwórka i inne zieleńce są obsadzone często roślinami jadalnymi – głogami, rokitnikami, czarnym bzem czy mirabelkami. Wszystko to jest pyszne i zupełnie za darmo. Tylko zazwyczaj o tym nie wiemy.

Jak wyglądają Twoje spacery przyrodnicze i dla kogo są?

Dla wszystkich zainteresowanych tym, co rośnie i żyje wokół nich. Zazwyczaj to około dwugodzinny spacer, na którym pokazuje miejską zieleń inaczej, niż zazwyczaj się na nią patrzymy. Spacery przyrodnicze są przede wszystkim dla fanów dzikiej kuchni, osób związanych z gastronomią i gotowaniem, surwiwalowców i chętnych poznania roślin wokół nas.

Wpływowi Goście nie zwalniają tempa! 8 czerwca startują warsztaty z Sebastianem Kulisem! Podczas spotkania autor Roślinnych Porad opowie, jakie jedzenie możemy wyhodować we własnym mieszkaniu, jak stworzyć swój własny miejski ogródek oraz o tym, jak kuchnia roślinna wpływa na nasze zdrowie i samopoczucie. Do tego następujące bloki tematyczne:

Miejskie Ogrodnictwo. Sezonowa moda czy rewolucja na naszych dachach i balkonach? Dlaczego warto wprowadzić więcej zróżnicowanej zieleni do naszych miast i jak to się stało, że jest jej tak mało.

Chwasty jadalne i inne smakołyki. Idąc na spacer po lesie czy nawet w mieście, mijamy wiele gatunków roślin. Duża część z nich nadaje się tak naprawdę do jedzenia. O jedzeniu rosnącym pod naszymi butami opowie nasz gość.

Jak zasieję, tak się najem. Tworzymy swój pierwszy balkonowy ogródek. Od czego zacząć, jakie warzywa zasiać i jak je pielęgnować. Na koniec kilka przepisów na potrawy z samodzielnie wyhodowanych roślin.

Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook