Polskie lasy umierają – winne są zmiany klimatu, za które odpowiada człowiek

Według naukowców z PAN w ciągu najbliższych kilku dekad możemy stracić aż 75 proc. drzew i znajdującą wśród nich schronienie faunę.
.get_the_title().

Jeśli po doniesieniach o gigantycznych pożarach w Amazonii mieliście nadzieję, że przynajmniej w Polsce sytuacja wygląda w miarę stabilnie, niestety musimy popsuć wam humor. A ściślej nie my, tylko naukowcy z PAN, w tym tak cenieni jak prof. Jerzy Duszyński, prof. Andrzej Grzywacz, prof. Krzysztof Kujawa czy prof. Romuald Zabielski.

Z ich raportu, współtworzonego również przez innych specjalistów, wynika zwłaszcza jedna przerażająca teza: w ciągu najbliższych kilku dekad możemy stracić aż 75 proc. lasów wraz z całym ich wewnętrznym bogactwem!

A wszystkiemu winne są zmiany klimatu spowodowane przez człowieka – o oficjalnym stanowisku PAN w tej sprawie pisaliśmy więcej tutaj.

Szczególnie ucierpieć mają takie gatunki drzew jak sosna zwyczajna, świerk pospolity, modrzew europejski oraz brzoza brodawkowata. Innymi słowy jedne z tych, które najczęściej rzucają się nam w oczy w trakcie leśnych spacerów. Uchronić mają się jodły, buki czy dęby.

To szokujące dane, gdy weźmie się pod uwagę to, że sosna stanowi 58,5 proc., brzoza 7,5 proc., a świerk 6,4 proc. powierzchni lasów w Polsce. (…) Za tym nastąpi zagłada setek gatunków grzybów oraz zwierząt. Istotnie zmieni się nasza przyroda. To zatrważający, ale wysoce prawdopodobny scenariusz. Należy zrobić wszystko, aby ten ponury scenariusz przebiegł możliwie najłagodniej. Jednym z pilnych działań, które zmniejszy jego surowość, będzie sadzenie gatunków drzew dobrze przystosowanych do przewidywanych zmian klimatu. Polska Akademia Nauk deklaruje gotowość i wolę przyjęcia roli konsultanta merytorycznego tego programu – czytamy w dokumencie.

Raport wskazuje też, że zalesianie (co roku 500 mln drzew w miejsce tych wycinanych oraz 300 mln nowych) nie jest w tej chwili prowadzone na tyle efektywnie, by przynieść długofalowe korzyści:

Kiedy wycinamy duże drzewa i wywozimy je z lasu, a na ich miejsce sadzimy młode drzewka, w sumie w lesie ubywa drewna magazynującego dwutlenek węgla – dowodzą naukowcy.

Czy perspektywy rzeczywiście są aż tak złe? Jeśli przewidywania się potwierdzą, to jeszcze za naszego życia będziemy świadkami powolnej śmierci polskich lasów i tego, co w nich żyje. Mamy nadzieję, że temu scenariuszowi uda się jakoś zapobiec.

Tekst: WM
Źródło zdjęcia głównego: auto.dziennik.pl

Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook