McHive, czyli McDonald’s dla pszczół. Ma przypominać o ich ważnej roli w środowisku

Czyżby fani McDonald's uznali, że wprowadzenie hamburgerów do pszczelej diety zapewni owadom przetrwanie? Nic z tych rzeczy – McHive to dużo lepszy i zdrowszy pomysł!
.get_the_title().

McRoyal dla królowej roju, a dla szeregowych robotnic WieśMac? Jeśli tak, to może chociaż podwójny, bo przecież nieźle zasuwają. Bez obaw – nikt nie zamierza zachęcać pszczół, żeby przeszły na dietę mięsną! Po co więc powstał McHive, który jest miniaturową repliką restauracji McDonald’s?

Okazuje się, że na taki pomysł wpadli Szwedzi. W tym kraju już od jakiegoś czasu na dachach lokali znanej sieciówki zaczęły pojawiać się ule.

Przy tamtejszych McDonaldach sadzi się też dużo kwiatów, by pszczoły mogły tam wpadać na smaczną przekąskę. Wszystko to jest odpowiedzią na masowe wymieranie tych niezbędnych dla naszego ekosystemu owadów. Władze McDonald’s postanowiły także stworzyć miniaturę restauracji, która ta tak naprawdę jest ulem. To prezent dla pracowników, którym leży na sercu dobro pszczół i zachęta dla innych do działania.

Źródło: NORDDDB

W celu stworzenia McHive wynajęto profesjonalnego stolarza, który odtworzył lokal sieciówki w najmniejszych szczegółach .

Ul ma wszystkie niezbędne oznakowania – nie brakuje oczywiście ani „złotych łuków”, ani alejki McDrive.

Trzeba przyznać, że wygląda przeuroczo! A co najważniejsze – spełnia swoje zadanie i jest domem dla pracowitych pszczół.

Wielu naszych franczyzobiorców jest w pełni poświęconych misji działania McDonalda w oparciu o zrównoważony rozwój – komentuje dla AdWeek dyrektor marketingu McDonald’s w Szwecji. – I uważam tę inicjatywę za superpomysł. Cieszymy się, że możemy wykorzystać wielkość i rozpoznawalność naszej marki w tak świetnym celu.

McHive może zachęcić do założenia własnych uli także inne lokale McDonald’s, których na całym świecie jest obecnie ok. 37 tys.

Mało tego, może inne marki zgapią ten pomysł od McDonald’s – ten pewnie się nie obrazi, a jest przecież tyle dachów do zagospodarowania! Pisaliśmy zresztą o podobnej inicjatywie w Polsce prowadzonej przez katowicki salon Ferrari, Co prawda tam ule nie miały kształtu sportowego auta, ale motoryzacja chyba też nie leży w sferze zainteresowań pszczół, więc na pewno zadowolą się też prostszym designem. Czekamy więc na pasieki na dachach polskich McDonaldów. Obiecujemy, że jesteśmy nawet skłonni zamawiać dla pszczółek dodatkowe frytki!

Źródło: NORDDDB

Zdjęcie główne: AdWeek
Tekst: Kinga Dembińska

Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook