Lenny Kravitz zaprasza do raju: niebiańska willa artysty w Brazylii

Artystyczny Eden w samym sercu brazylijskiego lasu. Kravitz przekształcił dawną plantację kawy w zacisze dla artystów poszukujących ucieczki od rzeczywistości i spragnionych kontaktu z naturą. Nie ma wi-fi, ale jest Lenny.
.get_the_title().

Chociaż Lenny Kravitz może kojarzyć się „wyłącznie” jako jeden z najbardziej charyzmatycznych wizjonerów w muzyce, gwiazda rocka błyszczy równie jasno w świecie designu. Artysta założył firmę Kravitz Design, która – oprócz projektowania wnętrz i mebli – ma kreatywny wkład w rozbudowę nieruchomości na całym świecie. Jego popisową pracą jest XVIII-wieczna plantacja kawy pod Rio De Janeiro, którą Kravitz odkrył przez przypadek 10 lat temu, podróżując w ramach trasy koncertowej. Dziś na terenie w pełni funkcjonalnej farmy o powierzchni ponad 400 hektarów znajdują się m.in. domy dla gości, siłownia, studio nagrań i miejsce na BBQ (czyli coś, co Brazylijczycy traktują bardzo poważnie). Idiosynkratyczna wizja łączy różne gatunki, okresy, style i wpływy. Sam proces metamorfozy trwał kilka lat – Kravitz stopniowo wysyłał meble i dzieła sztuki, które wpadły mu w oko, kontaktując się z pracownikami na miejscu za pośrednictwem Facetime’a.

Jak mówi, niektóre elementy pasowały pięknie, inne budziły estetyczną grozę. Proces był totalną improwizacją, jak tworzenie muzyki.

Źródło: Architectural Digest

W raju nikomu się nie śpieszy, więc muzyk i jego goście mieli czas, by przekonać się, czy wszystko ze sobą współdziała. Metoda prób i błędów zdała egzamin – rezultatem jest miejsce z artystycznym vibem, w którym można się po prostu zresetować, odizolować od świata. Dać sobie czas, by pomilczeć i usłyszeć siebie.

W takiej przestrzeni wydaje się to całkiem łatwe.

Część mebli, jak półki z drewna cedrowego, wyszła spod ręki samego muzyka. Reszta to kolekcjonerskie perły – jeden z foteli kiedyś należał do Andy’ego Warhola. Idealnie wpasowały się w oldschoolowe wnętrza w stylu kolonialnym.

Źródło: Architectural Digest
Źródło: Architectural Digest

Do wniesienia własnego wkładu Kravitz zaprosił także przyjaciół artystów. Murale na ścianach jednej z sypialni wyszły na przykład spod ręki zaprzyjaźnionego Chrisa Wyricka. Pozostałe ściany zdobią zdjęcia z rodzinnych albumów.

Co najważniejsze, jak mówi Kravitz, ta ziemia ma własną energię. Nie można jej podrobić za pomocą designu.

Źródło: Architectural Digest
Źródło: Architectural Digest
Źródło: Architectural Digest
Źródło: Architectural Digest
Źródło: Architectural Digest

Tekst: Aleksandra Oleszek

Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook