Turecki artysta w swoich pracach pokazuje wstrząsające zderzenie dwóch rzeczywiśtości

Koło tych obrazów nie da się przejść obojętnie.
.get_the_title().

Przygnębiające, smutne, wstrząsające, zmuszające do myślenia. Takie właśnie są prace Ugura Gallena – tureckiego artysty. Na Instagramie, gdzie zamieszcza je na bieżąco, obserwuje go już ponad 67 tysięcy osób. Mimo to w Internecie, w tym też właśnie na jego profilach społecznościach, ciężko znaleźć jakieś informacje o nim samym.

To jednak zdaje się bardzo pasować do artysty, którego kompilacje zdjęć są uosobieniem określania „obraz wart więcej niż tysiąc słów”.

Wiadomo, że Gallen mieszka w Turcji i fakt ten, ma ogromny wpływ na jego postrzeganie świata i pracę. „Turcja sąsiaduje drzwi w drzwi z najniebezpieczniejszym regionem współczesnego świata” – mówi portalowi Bored Panda Gallen – „Kontrast pomiędzy tymi terytoriami jest odzwierciedleniem rzeczywistości, które zainspirowało mnie do stworzenia tego cyklu łączonych zdjęć”.

Ugur Gallen w swoich pracach zastosował bardzo prosty zabieg: zestawienie ze sobą – jak sam je nazywa – światów równoległych. Tyle wystarczyło, żeby sprawić, że każde użyte w jego pracy zdjęcie, nabiera nowego, dodatkowego wydźwięku. Widok koszmaru dnia codziennego części ludzkości, robi jeszcze większe, bardziej dojmujące wrażenie. Druga część fotomontażu – nieważne czy przedstawia niewyobrażalny luksus, znane z popkultury ujęcie, czy obrazek żywcem wyjęty z naszej codzienności – nagle staje się czymś, na co niewygodnie się patrzy, bo tak rażąca jest rozbieżność między tymi dwoma światami.

Sam artysta nie zamieszcza przy swoich pracach praktycznie żadnego komentarza, zostawiając odbiorcy miejsce na własne przemyślenia. Wyznaje jedynie, że chciałby, żeby cały świat żył według słów Mustafy Kemala Atatüra, pierwszego prezydenta Republiki Turcji: „Pokój w domu, pokój na świecie”.

Prace Gallena na pewno nie są przyjemną lekcją o współczesnym świecie, a jednak warto ją odbyć. Zwłaszcza przed Świętami, kiedy wydaje nam się, że końcem świata będzie to, jak zamówiony prezent nie przyjdzie na czas, albo że nie damy rady przygotować 12 potraw.

Użyte w tekście zdjęcia pochodzą z konta na Instagramie Ugura Gallena.
Tekst: Kinga Dembińska

Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook