Liczba zgonów kobiet na raka płuc do 2030 roku drastycznie wzrośnie

Sytuacja najgorzej będzie wyglądać w Europie.
.get_the_title().

Kiedyś palenie papierosów było typowo męską domeną, jednak z czasem korporacje tytoniowe zaczęły kierować swe reklamy także do kobiet, podkreślając między innymi zasługi, jakie ma palenie przy… zrzucaniu wagi. Zaczęto przedstawiać akt palenia jako towarzyski, modny, stylowy i kobiecy, a następnie w sprzedaży zaczęły się pojawiać cieńsze papierosy stworzone właśnie z myślą o paniach. Marketing wpłynął na to, że coraz więcej kobiet zaczęło palić, czego efektem jest z kolei większa ilość zachorowań na raka płuc.

W magazynie „Cancer Research” zostały właśnie opublikowane badania, z których wynika, że do 2030 roku liczba kobiet umierających z powodu raka płuc wzrośnie średnio aż o 43 proc.

Naukowcy w celu obliczenia tego wskaźnika przeanalizowali dane WHO z lat 2008-2014 dotyczące umieralności kobiet na raka płuc i raka piersi. Pod uwagę wzięto 52 kraje świata – dane, którymi dysponowało WHO musiały być kompletne, a kraj zamieszkany przez ponad milion osób.

Następnie dla każdego kraju obliczono prognozowaną umieralność na podstawie populacji standardowej WHO, która pozwala na porównywanie państw o różnym rozkładzie wiekowym mieszkańców.

Okazało się, że najwyższy wskaźnik umieralności będzie mieć Europa. Tuż za nią uplasuje się Australia i Oceania, następnie obie Ameryki oraz Azja.

Skąd akurat taka kolejność? – Wynika to z tego, że w krajach Europy, Australii i Oceanii palenie tytoniu wśród kobiet było akceptowane społecznie na wiele lat przed tym, zanim upowszechniło się w Amerykach i Azji. Stąd wyższe wskaźniki umieralności na raka płuc na tych kontynentach – mówi przewodzący badaniom dr Jose Martinez-Sanche, epidemiolog z UIC Barcelona.
Z tych samych badań wynika także, że umieralność na raka piersi na świecie spadnie w ciągu najbliższych 12 lat o 9 proc.

Źródło: The Independent

Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook