Fotograf Tom Kiefer pracował jako strażnik kontroli granicznej. Jego projekt chwyta za serce

Projekt fotograficzny "El Sueño Americano" każe spojrzeć na problem migracji jak na problem konkretnych ludzi. Widok tysięcy skonfiskowanych Meksykanom przedmiotów osobistych przypomina nam ekspozycje z Oświęcimia – i to nie tylko nasze skojarzenie.
.get_the_title().

Fotograf Tom Kiefer stworzył projekt fotograficzny, który w Polsce może mieć dodatkowy wydźwięk ze względu na podobieństwo do ekspozycji w muzeum w Majdanku czy Auschwitz, w których wykorzystano także przedmioty osobiste ofiar Holocaustu, aby pokazać ogrom tragedii.

Projekt „El Sueño Americano” (American Dream) przedstawia fotografie tysiąca przedmiotów skonfiskowanych przez strażników kontroli celnej na granicy meksykańsko-amerykańskiej.

Znajdują się wśród nich biblie, tenisówki, mydła, butelki wody, baniaki na wodę, „gerberki” dla niemowląt. Wszystko, co rząd uznaje za niepotrzebne.

Poniżej zdjęcie butów z Muzeum Auschwitz.

Tysiące par butów ofiar zamordowanych w Auschwitz-Birkenau (fot. Bibi595; lic. CC ASA 3.0).

Kiefer, który przez 10 lat pracował w urzędzie celnym i patrolu granicznym w Południowej Arizonie, był przerażony ogromem przedmiotów – w tym żywności – które trafiały na śmietnik.

Postanowił zrobić coś przynajmniej z jedzeniem – uzyskał od przełożonych zgodę na przekazywanie go do lokalnego banku żywności.

Przebierając w stertach rzeczy w poszukiwaniu konserw, jedzenia dla niemowląt i innych produktów, które można było przekazać dalej, nie mógł przejść obojętnie obok pozostałych rzeczy osobistych imigrantów. Postanowił segregować inne wyrzucone przedmioty – rodzinne zdjęcia, różańce, grzebienie, szczoteczki do zębów – i fotografować je.

Pod koniec każdej mojej zmiany na śmietniku lądowało dosłownie kilka ton żywności, które mogłem załadować na ciężarówkę i zawieść do banku żywności. Przełożeni nie zdawali sobie sprawy, że wykładałem także inne przedmioty, jak biblie czy różańce – mówi Kiefer. Ponad 100 zdjęć z jego projektu „El Sueño Americano” zostanie pokazanych na wystawach w USA – pierwsza odbędzie się w Michigan.

Zdjęcia Kiefera robią wrażenie. Na co dzień używamy przecież tych samych produktów, mamy w łazience te same pasty do zębów, podobny grzebień w torebce.

Zdjęcia pokazuję imigrantów jako takich samych ludzi jak my, a nie pionki w politycznej grze.

Kiefer zrezygnował z pracy w straży granicznej, ale nadal zamieszcza fotografie na swoim Instagramie. Najnowsze zdjęcia przedstawiają butelki z wodą kolońską, które Kiefer uważa za szczególnie łamiące serce – to symbole tych pierwszych przyszłych rozmów kwalifikacyjnych, na które liczyli imigranci.
Ich amerykańskim marzeniem jest życie bez groźby przemocy, bycia zastrzelonym i stanie się współtwórcami tego kraju – mówi Kiefer.

Zabieranie różańca to jedno, ale żeby zabrać dziecko? To jest moralnie przerażające – mówi Kiefer.

Przytacza też w swoim projekcie słynny wiersz Emmy Lazarus wyryty na Statule Wolności i te słowa:
„Dajcie mi tylko swoich biednych tłumy całe,
Obejmę ich gościnnie mymi ramionami.
Przyślijcie mi bezdomnych gromady niemałe,
Dla nich podnoszę lampę nad portu wodami.”

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook