Cristel i jej pierwszy tatuaż, czyli dlaczego wzrusza nas pani po 80-tce w studiu tatuażu

- Pomyślałam, że ta starsza Pani łamie wszelkie konwenanse, a tatuaż jaki chce sobie zrobić jest zdecydowanie dopełnieniem jej drogi życia - mówi Kasandra Suchacka tatuatorka ze studia Tattoo777, która wykonała tatuaż 83-letniej Cristel.
.get_the_title().

Życie nie ma terminu ważności, trzeba żyć każdego dnia i nie bać się. Trzeba się uczyć żyć od tych którym zostało mniej czasu niż Tobie, a którzy nie boją się żyć, albo od tych, którzy jeszcze nie czują jego upływu ani znaczenia – tak, mamy na myśli dzieci – one nigdy się nie spieszą, one zawsze są na 100 proc. w tym czym właśnie się zachwycą. Dlatego zdjęcia, które wrzuciło studio Tattoo777 ze Świnoujścia przykuły naszą uwagę i jak widać wielu innych. 83-letnia Cristel postanowiła zrobić sobie pierwszy w życiu tatuaż zafascynowana tatuażami swojego przyjaciela – Svena, wnuka jej nieżyjących już przyjaciół. Zapytaliśmy Kasandrę Suchacką, tatuażystkę, która wykonała malunek na ciele starszej kobiety o to jakie towarzyszyły temu emocje.

 F5: Jakie towarzyszyły Ci uczucia podczas robienia tatuażu Pani po 80-tce do tego pierwszy? 

Kasandra Suchacka (studio Tattoo777): Rzeczywiscie to było niesamowite przeżycie. Zajmuję się tatuażem od 14 lat, na przestrzeni tych lat zdarzyło mi sie tatuować starsze osoby, ale byli to zazwyczaj ludzie ok. 70, Christel zdecydowanie jest najstarsza, gdyż liczy sobie 83 lata. Cała historia rozpoczęła się, kiedy mój stały klient Sven spytał, czy tatuuję starsze osoby tzn. takie po 80-tce. Powiedziałam: Czemu nie, jeżeli ma takie marzenie to jak najbardziej nie ma żadnych przeciwwskazań. Byłam lekko zaskoczona, ale bardzo podekscytowana tym pytaniem.

Pomyślałam, że ta starsza Pani łamie wszelkie konwenanse, a tatuaż jaki chce sobie zrobić jest zdecydowanie dopełnieniem jej drogi życia.

F5: Czy wybór motywu był łatwym procesem? Od razu wiedziała co to ma być?

Kasandra: Dowiedziałam się, że Christel jest zafascynowana malunkami jakie nosi na sobie Sven i bardzo chce zobaczyć proces tatuowania, a także mnie poznać. Tak więc wraz z kolejną sesją Svena poznałam Christel. Opowiadała o swoim życiu, pokazywała zdjęcia i rozmawiałyśmy o motywie tatuażu jaki chciałaby mieć. Całe 4 godziny siedziała przy mnie i obserwowała jak powstaje kolejny tatuaż Svena, choć widać było że jest już zmęczona.

F5: Czy macie często sytuacje, w których tatuaż oznacza dla waszego klienta dużo więcej? 

Kasandra: Christel przyjaźniła sie z dziadkami Svena, niestety już nieżyjącymi. Sven dumnie nosi ich portrety na nodze. Tatuaż Christel to łapacz snów, miał być bajkowo kolorowy. Ktoś na pewno powie, że to banalny pomysł i że nosi go wiele osób, ale tu nie chodzi tak naprawdę o to „kto co powie”, spełniłam marzenie starszej Pani, narysowałam dla niej wzór wedle jej oczekiwań. Mam nadzieje że ten amulet przyniesie wiele radości Christel.

Tatuaż czyni Christel osobą absolutnie nietuzinkową. Pokazuje, że na każdym etapie naszego życia ważne są wyznawane wartości, w tym przypadku jest to indywidualność i przede wszystkim przyjaźń jaka łączy Christel ze Svenem. Był to dla mnie wielki zaszczyt poznać i wykonać tatuaż Christel.

Zdjęcia: Marta Wojtanowska

Tekst: Marta Jerin

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook