5 wykonawców z line-upu Coachella 2018, których chcielibyśmy zobaczyć na festiwalach w Polsce

Największe polskie festiwale nie mają się czego wstydzić, jeżeli chodzi o headlinerów, którzy przyciągają do kraju nawet zagraniczną publikę. Ale żadna z rodzimych imprez nie może oczywiście pochwalić się takim rozmachem jak amerykańska Coachella, która właśnie ogłosiła line-up na 2018 rok. Postanowiliśmy wybrać artystów z tegorocznego składu tego festiwalu, których chcielibyśmy zobaczyć i usłyszeć nad Wisłą.
.get_the_title().

Koncerty wielkich gwiazd nie robią w Polsce już takiego wrażenia jak chociażby dekadę temu – rynek zdążył nas już na tyle rozpieścić, że możemy w ciągu roku przebierać w ważnych gigach, a występy znanych muzyków ściągają do naszego kraju nawet publikę zagraniczną. Przełomem były w tym względzie na pewno sukcesy rodzimych festiwali – Open’er Festival wyróżniany bywał w światowych mediach i zdobywał takie nagrody, jak m.in. European Festival Awards (za Najlepszy Duży Festiwal). Ten sam laur, ale w innych kategoriach, otrzymywały także katowickie imprezy: Off Festival (Najlepszy Festiwal Średniej Wielkości) i Tauron Nowa Muzyka (Najlepszy Mały Festiwal). Dotychczas potwierdzeni wykonawcy tegorocznego line-up pierwszego z wymienionych festiwali także elektryzują fanów – wiemy, że na Open’erze w 2018 roku na pewno pojawią się Gorillaz, Fleet Foxes, David Byrne, Depeche Mode, Massive Attack czy MØ. Tymczasem pełny line-up na ten rok ogłosiła właśnie amerykańska Coachella. Na oficjalnym plakacie wyróżniono takie gwiazdy jak m.in. Beyoncé, the Weeknd, Eminem, SZA, Haim, Tyler the Creator, Kamasi Washington czy Cardi B. I choć ze względu na rozmach tego festiwalu (liczba wykonawców) ciężko porównywać go do lokalnych imprez, trzeba przyznać, że Open’er odbywający się w Gdyni wcale od niego nie odstaje, przynajmniej jeżeli chodzi o poziom i rozpoznawalność headlinerów. Dlatego przeglądając skład coachellowej ekipy na ten rok, postanowiliśmy wskazać artystów, których chcielibyśmy zobaczyć na polskich imprezach – zwłaszcza że życzenia te mogą się ziścić, a może nawet staną się inspiracją dla organizatorów. Pominęliśmy najbardziej oczywiste typy, skupiając się na najciekawszych, wschodzących wykonawcach, którzy cieszyli się w ubiegłym roku estymą zarówno krytyki, jak i słuchaczy. Oto nasz wybór.

1. BROCKHAMPTON

Rapowa ekipa pochodząca z Teksasu – poznali się online, na forum dla fanów Kanye Westa (KanyeToThe), i ochrzcili się pierwszym „internetowym boy bandem”. Obecny skład to kilkanaście osób – wśród nich raperzy, producenci, a nawet graficy. Czołowym przedstawicielem jest Kevin Abstract – MC, który zajmuje się także realizacją klipów (a te są dość eksperymentalne). W ciągu ostatnich 12 miesięcy BROCKHAMPTON wydało 3 płyty (trylogia „Saturation”) – wszystkie cieszyły się uznaniem recenzentów i trafiały do wielu prestiżowych podsumowań rocznych. Artyści z tej ekipy działają wspólnotowo, ale każdy z nich wyróżnia się specyficznym stylem – w ich tekstach wątki polityczne czy narkotykowe korespondują momentami z delikatnym humorem. Brzęczące basy łączą się z klekoczącymi bitami i śpiewanymi refrenami, a z kawałków wręcz kipi energia. Jakiś czas temu w sieci pojawił się nawet 2,5 godzinny dokument o BROCKHAMPTON.

Gdzie mogliby zagrać: Off Festival, World Wide Warsaw

2. Yaeji

Ta artystka z Nowego Jorku została dostrzeżona przez duże zagraniczne media w ubiegłym roku, a popularność przyniósł jej z pewnością cover słynnego singla Drake’a „Passionfruit”. Jej muzyka opiera się na melodyjnych beatach na styku house’u i hip-hopu, które Yaeji okrasza swoim zwiewnym wokalem balansującym na granicy śpiewu i rapowania. W swoich tekstach porusza osobiste tematy dotyczące lęków, terapii czy korzeni etnicznych (w jej utworach usłyszymy zarówno słowa angielskie, jak i koreańskie). Przestrzenne i momentami senne kawałki Yaeji mogą spokojnie pełnić funkcję soundtracku do samotnych powrotów do domu nocnym autobusem.

Gdzie mogłaby zagrać: Off Festival, Open’er Festival, Tauron Nowa Muzyka, Audioriver Festival, Up To Date Festival

3. Alvvays

Indie-popowy zespół z Toronto z Molly Rankin na wokalu zebrał świetne recenzje za swoją ubiegłoroczną płytę „Antisocialites” i liczymy na to, że pojawi się w Polsce w 2018 roku. Swoim dream popowym stylem mogą przywodzić na myśl takie zespoły jak Camera Obscura czy TOPS – wpadające w ucho melodie, „rozmarzone” brzmienie i nostalgiczna aura to atuty, którymi rozkochują w sobie fanów.

Gdzie mogliby zagrać: Off Festival

4. Cardi B

Tej pani chyba przedstawiać nie trzeba – wczoraj okazało się, że jest pierwszą raperką, której trzy pierwsze single na liście Billboard HOT 100 znalazły się w pierwszej dziesiątce (poza nią udało się to tylko The Beatles i Ashanti). Jej przebój „Bodak Yellow” podbił w zeszłym roku Stany Zjednoczone i wszystko wskazuje na to, że dziewczyna nie planuje się zatrzymywać. Hej, organizatorzy, może jest szansa na sprowadzenie jej do naszego kraju?

Gdzie mogłaby zagrać: Open’er Festival, Orange Warsaw Festival

5. Migos

Choć w Polsce nie cieszą się taką popularnością jak za oceanem, z pewnością przyciągnęliby młodą publikę. Ich ubiegłoroczna płyta – drugi studyjny album w dyskografii – „Culture” była swoistym podsumowaniem działalności tej ekipy, naszpikowaną bangerami esencją ich stylu i brzmienia. Fenomen tej produkcji i hajp na sam skład to także pewnego rodzaju ukoronowanie dominacji trapu i muzyki z Atlanty we współczesnej popkulturze (vide: soundtrack do filmu „American Honey”). Nowy hip-hop musi pojawić się na Open’erze. Upatrujemy w tym szansy na Migos na żywo.

Gdzie mogliby zagrać: Open’er Festival, Orange Warsaw Festival

Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook